Złożyłam zamówienie 20 sierpnia, zapłaciłam z góry 47,79 zł, a dostałam produkty tylko za 26,53 zł. Gdzie reszta? Od razu zgłosiłam problem, obiecali mi zwrot 5 zł, ale ani widu, ani słychu o tych pieniądzach. To chyba jakiś żart? Czuję się zlekceważona. Rozumiem, że mogą się zdarzyć pomyłki, ale brak jakiejkolwiek reakcji to już przesada. Chciałabym po prostu dostać to, za co zapłaciłam, albo chociaż zwrot pieniędzy. Czuje się jakbym walczyła z wiatrakami. Mam nadzieję, że to się szybko wyjaśni, bo inaczej więcej u nich nie zamówię.